Dla wielu osób wiosna jest ulubioną porą roku. Trudno się temu dziwić, gdyż to właśnie wtedy wszystko budzi się do życia, co na przydomowym ogrodzie jest doskonale widoczne. Drzewa i krzewy puszczają pąki, pojawiają się owady, a ptaki prowadzą całodniowe koncerty. To również moment, kiedy rozpoczynamy porządki ogrodowe, które jednak nie powinny ograniczać się wyłącznie do pierwszych miesięcy roku…
Niezależnie od wielkości przydomowego ogrodu, pragniemy dbać o dostępną przestrzeń z pełnym zaangażowaniem i oddaniem, ciesząc oczy efektami naszej pracy. Jednocześnie należy mieć świadomość, że nawet kilkanaście/kilkadziesiąt metrów kwadratowych wymaga regularnej uwagi przez cały rok. Sprowadza się to do szeroko pojętych prac porządkowych – różniących się w szczegółach, na co wpływ mają między innymi posadzone rośliny oraz ogólna estetyka ogrodu, jaką chcemy osiągnąć. Zacznijmy jednak od podstaw.
Wiosna– początek sezonu ogrodowego
Myśląc o porządkach w ogrodzie, zdecydowana większość kieruje się ku wiośnie. Poniekąd jest to słuszne skojarzenie. W tym czasie należy poświęcić się pracom pielęgnacyjnym na trawniku, pośród drzewek i krzewów oraz wybijających po zimie kwiatów (z cebulek).
W pierwszej kolejności dokładnie zagrabmy pozostałe po zimie, naniesione przez wiatr zeszłoroczne liście. Nawet jeśli takowych praktycznie nie ma, samo grabienie usuwa martwe źdźbła, mech i chwasty, dostarczając tlen do świeżych elementów rośliny. Dobrym pomysłem jest użycie wertykulatora, który dodatkowo natlenia glebę i ułatwia proces usuwania filcu.
Drzewka i krzewy wiosną należy przyciąć oraz zabezpieczyć przed szkodnikami. Stosujmy do tego odpowiednie środki, które rozprowadza się za pomocą specjalnych narzędzi, jak np. opryskiwacz akumulatorowy.
Minimalistyczna ochrona roślin latem
Lato jest czasem wzrostu i przygotowań do wydania owoców. W tym czasie warto ograniczyć prace porządkowe do niezbędnego minimum, pozwalając roślinom funkcjonować zgodnie z naturalnym cyklem. To bardzo ważne również ze względu wysokich temperatur powietrza, z którymi mierzymy się w ostatnim czasie. Zbyt często i krótko strzyżona trawa w miesiącach letnich szybko podupadnie na zdrowiu, zamieniając się w wyschnięte kępy.
Możemy natomiast wspierać żywe organizmy na naszym ogrodzie, dostarczając im wodę, najlepiej wcześniej zebraną deszczówkę, co nie obciąża wodociągów miejskich i jest ekologicznym rozwiązaniem. Podlewanie wykonujmy w godzinach porannych lub wieczornych, kiedy słońce nie jest tak ostre. W innym przypadku uszkodzimy liście i łodygi co wrażliwszych roślin.
Kluczowy okres jesienno-zimowy
Porządki na ogrodzie ponownie przyspieszają wraz z nadejściem jesieni. Tak naprawdę to właśnie wtedy rozpoczynamy przygotowania pod kolejny sezon. Co za tym idzie, dokonujemy nawożenia ziemi – czy to z własnego kompostownika, czy kupnego (bardzo ważne, kiedy uprawiamy warzywa)– zabezpieczamy korę drzew od mrozów (poprzez wapno) oraz trawnik przed gniciem (ponownie dokładnie go grabimy, usuwając liście i martwą tkankę). Pamiętajmy przy tym, aby ostatnie koszenie trawy wykonać na nieco wyższych kołach (około 4-5 cm). Sprawi to, że źdźbła lepiej poradzą sobie zimą.
Przełom roku to pozorna stagnacja, choć w praktyce nic nie stoi na przeszkodzie, aby układać w głowie plany na nowy sezon. A wraz z nadejściem lutego, możemy rozpocząć pierwsze wysiewy w domu (lub szklarni), aż cały cykl rozpocznie się od nowa, dając nam radość, odpoczynek wśród zieleni i olbrzymią satysfakcję.
